Konkursy:

Konkurs Fotograficzny "ZABYTKOWA ARCHITEKTURA WSI OPOLSKIEJ 2012"
Nazwa: Konkurs Fotograficzny "ZABYTKOWA ARCHITEKTURA WSI OPOLSKIEJ 2012"

Organizator: Muzeum Wsi Opolskiej w Opolu, Polskie Towarzystwo Turystyczno - Krajoznawcze, Związek Polskich Artystów Fotografików

Termin: 31 października 2012

www.muzeumwsiopolskiej.pl


Więcej …

Warsztaty, wykłady, spotkania

Jacek Łydżba
Wystawy Warszawa - ZPAP Galeria Art
Galerie_Warszawa/ART/jacek_lydzba

O Matko!


Wernisaż wystawy w czwartek 22 grudnia 2011 godz. 19

Andy Warhol miał kościół w rodzinnym Pittsburgu, Jacek Łydżba ma Jasną Górę w Częstochowie. Czyżby pop-art wyrósł z sacrum?

Kilka miesięcy temu watykański L’Osservatore Romano podał wiadomość, że Warhol był artystą religijnym. Pisano o jego poboAndy Warhol miał kościół w rodzinnym Pittsburgu, Jacek Łydżba ma Jasną Górę w Częstochowie. Czyżby pop-art wyrósł z sacrum?

Kilka miesięcy temu watykański L’Osservatore Romano podał wiadomość, że Warhol był artystą religijnym. Pisano o jego pobożnym dzieciństwie, o upodobaniu do obrazów sakralnych, którymi lubił się otaczać. Ba, autor artykułu stwierdził nawet, że źródło seryjnej powtarzalności Warhola tkwi w sztuce religijnej.

Jacek Łydżba traktuje religijne symbole bez buntu czy osobistej niezgody, ale też bez zbytniego reżimu. Jak na rasowego artystę przystało, ma swoją wizję, swoją ekspresję. Bierze te gotowe gipsowe figurki i ubiera je w szaty o mocnych, wyrazistych kolorach, podkreśla ich piękno i kicz. Pop-art? Z pewnością. Ale też szacunek do tradycji, do przydrożnych kapliczek, wpisanych w krajobraz kulturowy, w którym wyrósł.

Proszę nas źle nie zrozumieć: Warhol, choć wierzący, nie był artystą religijnym, tak jak wystawa Jacka Łydżby nie jest wystawą z kościelnej kruchty. To nostalgia w wydaniu kreatywnym.
żnym dzieciństwie, o upodobaniu do obrazów sakralnych, którymi lubił się otaczać. Ba, autor artykułu stwierdził nawet, że źródło seryjnej powtarzalności Warhola tkwi w sztuce religijnej.

Jacek Łydżba traktuje religijne symbole bez buntu czy osobistej niezgody, ale też bez zbytniego reżimu. Jak na rasowego artystę przystało, ma swoją wizję, swoją ekspresję. Bierze te gotowe gipsowe figurki i ubiera je w szaty o mocnych, wyrazistych kolorach, podkreśla ich piękno i kicz. Pop-art? Z pewnością. Ale też szacunek do tradycji, do przydrożnych kapliczek, wpisanych w krajobraz kulturowy, w którym wyrósł.

Proszę nas źle nie zrozumieć: Warhol, choć wierzący, nie był artystą religijnym, tak jak wystawa Jacka Łydżby nie jest wystawą z kościelnej kruchty. To nostalgia w wydaniu kreatywnym.

Tekst: Małgorzata Czyńska, Wojciech Tuleya

Dodaj do:

Wykop    Facebook