| Cracoviana i Varsaviana w dorobku ekslibrisowym Wasilija Leonienki z Ukrainy |
| Wystawy Kraków - Galeria Ekslibrisu |
Wystawa z cyklu PolonicaWystawa trwa od 14 stycznia do 15 lutego 2012Twórcze i towarzyskie kontakty Polaków z grafikami w innych krajach owocowały i nadal obfitują w ekslibrisy dedykowane tym pierwszym, a także wykonywane dla polskich instytucji, podejmujące w swoich treściach polskie wydarzenia, polską historię, współczesność i problemy. Powstają znaki, które nazywamy polonicami. Wielu zagranicznych artystów ma polonica w swoim dorobku, liczni mają ich nawet w dużej liczbie. Czas, aby twórców tych i polską tematykę z ich dorobku zacząć prezentować. Podejmujemy więc w Krakowie realizację cyklu wystaw ekslibrisów twórców zagranicznych pod ogólną nazwą „Polonica”. Zakładamy, że przynajmniej raz w roku zostanie zrealizowana wystawa zagranicznego twórcy, na której pokazany zostanie ten fragment jego dorobku eksibrisowego, który związany jest z Polską i Polakami. Cykl ten otwiera Wasilij Leonienko z Ukrainy. Jest on twórcą znanym w Polsce, uczestniczył artystycznie i osobiście w wystawach, przeglądach i konkursach w wielu polskich miastach, z tymi najważniejszymi na czele: Malborkiem, Ostrowem Wielkopolskim i Gliwicami. Jest dobrze zadomowionym twórczo i towarzysko wśród polskich kolekcjonerów i miłośników znaku własnościowego książki. Bogatą i efektywną współpracę z ukraińskim artystą realizuje od lat Warszawska Galeria Ekslibrisu, która zebrała pokaźną kolekcję jego prac, w tym poloniców. Inauguracyjna wystawa nowego krakowskiego cyklu prezentuje prace z tej kolekcji, a za ich udostępnienie składam kierownictwu Warszawskiej Galerii serdeczne podziękowanie. Z obfitego dorobku Wasilija Leonienki wybraliśmy te ekslibrisy, które odnoszą się do dwóch polskich miast: Krakowa i Warszawy. Prezentują one zabytki charakterystyczne dla tych metropolii, dedykowane są działającym w tych miastach instytucjom i pracującym w nich ludziom, odnoszą się, pośrednio i bezpośrednio, do związanych z tymi miastami wydarzeń, np. Insurekcja Kościuszkowska z Krakowem czy Powstanie Warszawskie z Warszawą. Bogate polskie odniesienia zawierają ekslibrisy dedykowane Polakom – w tym przypadku mieszkańcom Krakowa i Warszawy. Nie ograniczają się one tylko do wydarzeń, historii czy atrybutów tych miast. Podejmują polskie symbole o znacznie szerszym, niż krajowy, zasięgu. Przykładowo: Maria Skłodowska-Curie, Jan Matejko, Mikołaj Kopernik, Adam Mickiewicz, Wit Stwosz, Fryderyk Chopin, Henryk Sienkiewicz, Bolesław Prus i in. Wiele z tych znaków ukraiński artysta zebrał w tematyczne teki poloniców, tj. ekslibrisów dla polskich właścicieli czy przypominających wielkie postaci z polskiej historii, kultury czy nauki. Odrębne znaczenie mają w dorobku każdego artysty tworzącego ekslibrisy, znaki odnoszące się do silnie związanego nie tylko z Krakowem, papieża Jana Pawła II. Mimo, że był obywatelem świata, zawsze pozostał, co mocno i nieustannie podkreślał, Polakiem i krakowianinem. Uprawnionym jest więc zaliczenie ekslibrisów dedykowanych Janowi Pawłowi II do poloniców i cracovianów. Polonicami są też znaki in memoriam wykonane po śmierci wielkiego rodaka. Zestawienie poloniców razem, w jednym miejscu i czasie, znaków wykonywanych przecież na przestrzeni nieraz kilkunastu czy kilkudziesięciu lat, przynosi jeszcze jeden ważki walor poznawczy. Pozwala odczytać z tych ekslibrisów jak dany twórca widzi Polskę i Polaków, jak ich rozumie i jakie refleksje wywołują w nim polskie, szeroko to ujmując, sprawy. Porównując ekslibrisy wykonane w ciągu dłuższego czasu możemy również prześledzić, jak u artysty ewoluowało rozumienie tego, co się w naszym kraju działo, jak pogłębiała się znajomość naszej przeszłości i współczesności, jak powstawały i rozwijały się jego osobiste kontakty, znajomości i przyjaźnie. Pozwala też dostrzec czym nasz kraj imponuje i co w nim jest, wg subiektywnej oceny twórcy, najważniejszego. Co polskiego i jak utrwaliło się w odmiennych od naszej kulturach, a co i jak wycisnęło swe piętno na estetycznej wrażliwości twórcy. Pozwala nam też poznać zagranicznego twórcę jako człowieka, poznać jego myśli, uczucia, jego credo artystyczne i kanony estetyczne, pozwala zastanowić się nad jakością emocjonalnych bodźców wysyłanych przez nasz kraj, słowem: dostrzec jaki wizerunek sami o sobie kreujemy i jak jest on przyjmowany poza naszymi granicami. Jestem przekonany, że kolejny krakowski temat wystawienniczy przyniesie nowe wartości poznawcze w ekslibrisie i jeszcze bardziej zbliży i zacieśni wzajemne kontakty twórcze i kolekcjonerskie pomiędzy polskimi i zagranicznymi miłośnikami książki i jej atrybutów. Może przynieść kontakty nowe i wzmocnić w Polsce zainteresowanie twórczością ekslibrisową realizowaną w zagranicznych środowiskach artystycznych. Może też dołoży kolejną cegiełkę do pobudzania, bardzo słabego jeszcze, ale już zauważalnego, trendu powrotu ekslibrisu na swoje pierwotne miejsce – do książki. Andrzej Znamirowski |
















