Grzegorz Siembida | Fugu
Wystawy Kraków - Galeria AS

Galerie_Krakow/AS/grzegorz-siembida

Malarstwo



Wernisaż wystawy w sobotę 3 marca 2012 godz. 19
Wystawa trwa do 22 marca 2012

Art_etykiety/Recenzja

Trucizna powoduje paraliż mięśni przy zachowanej świadomości. Ofiara umiera przez uduszenie. Jak dotąd nie ma odtrutki – standardowe postępowanie medyczne przy zatruciu tetrodotoksyną obejmuje sztuczne podtrzymywanie oddechu i krążenia dopóki nie minie działanie trucizny. Lecz mimo to – a może właśnie dlatego – uchodzi za rarytas.

Tetrodotoksyna występuje  w organach wewnętrznych, głównie wątrobie i jajnikach, ale też w skórze i jądrach. W związku z tym przygotowywać fugu mogą jedynie licencjonowani, a spożywanie wątroby i jajników jest zakazane. Ponieważ jednak niewielka ilość trucizny umieszczona na języku daje specyficzne, przyjemne odczucia, właśnie te części  uważane są przez niektórych smakoszy za najlepsze. Każdego roku pewna liczba ludzi, źle oceniwszy ilość trucizny w spożywanej przez siebie, umiera.

Osoba pragnąca uzyskać licencję musi terminować przez dwa lub trzy lata.
Test składa się z trzech części: identyfikacji, pracy pisemnej oraz przygotowania i strawienia fugu. Egzamin pozytywnie przechodzi zaledwie 30% zdających. Nie znaczy to oczywiście, że pozostałe 70% ginie z powodu zatrucia. Zwykle popełniają oni drobne błędy w długiej i skomplikowanej procedurze przygotowania.

Egzamin jest oceniany bardzo surowo.

Dla koneserów smak i faktura fugu są wyśmienite, lecz wielu ludzi uważa, że jest ono zbyt łagodne, wręcz pozbawione smaku. Niektórzy umieją przygotować je tak, że pozostaje w nim minimalna ilość trucizny, która wywołuje uczucie kłucia i drętwienia języka i warg.
Najdoskonalsze fugu pokrojone jest tak cienko, że widać przez nie wzór wymalowany na talerzu. Jest ono nieco przezroczyste i dlatego często układa się je na talerzach o starannie opracowanym, lekko szklistym wzorze, aby ozdoby mogły być widziane poprzez mięso.

kurator: Mateusz Okoński

Dodaj do:

Wykop    Facebook