Reklama



Najbliższe wernisaże:

Zdjęcie tygodnia:

Informator
Poland-Art

Folder Informator Poland-Art

Bezpłatny, drukowany folder informacyjny, dostępny w galeriach sztuki, muzeach oraz instytucjach kultury.
Więcej …


Konkursy:

Konkurs na zestaw autorskich produktów
Nazwa: Konkurs na zestaw autorskich produktów

Organizator: Nadbałtyckie Centrum Kultury oraz Gdańska Galeria Miejska

Termin: 31 maja 2012

www.ggm.gda.pl
Więcej …

Zobacz galerie:

Warsztaty, wykłady, spotkania

Powtórka ze sztuki współczesnej - szczecińska Kolekcja Regionalna Zachęty Sztuki Współczesnej w CSW w Toruniu
Recenzje - Ewa Fijołek
zacheta_szczecin

„Nic nie jest wiecznie ważne...” - widzę napis na zdjęciu przedstawiającym odsłoniętą, zgrabną kobiecą nogę wystającą spod rozchylonej czerwonej sukienki, a obok niej męską rękę zaciśniętą na skrzyni biegów. Fotografia ta reprezentuje kolekcję najlepszych dzieł Regionalnej Zachęty Sztuki Współczesnej w Szczecinie. Powstała w 2004 roku kolekcja z założenia miała być kroniką sztuki współczesnej, kolekcją „znaków czasu”, niekoniecznie zebranych akurat z regionu szczecińskiego, ale umożliwiającego mieszkańcom miasta bycie „na bieżąco” z rozmaitymi prądami artystycznymi. Od 23 września 2011 zbiory szczecińskiej Zachęty możemy oglądać w Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu.

Trudno powiedzieć czy na podstawie tej ekspozycji można mówić o jednym, wspólnym „znaku czasu” charakteryzującym ostatnie lata działalności twórczej rodzimych artystów. Wystawa przypomina raczej kalejdoskop, w którym możemy zobaczyć określoną ilość zmieniających się, rozszczepionych obrazów. Zostały tam zebrane prace obejmujące w zasadzie wszystkie dziedziny sztuki – fotografię, instalację, rzeźbę, materiały wideo... Wskazują one na jeden temat wspólny jakim jest „człowiek w społeczności” czy też „jednostka a społeczność”, a w tym zawierają się wszystkie inne pola znaczeniowe, takie jak dom, bliskość, relacje międzyludzkie, religia, konsumpcjonizm, śmierć... Również wspólna dla zebranych dzieł jest dekonstrukcja podstawowych dla człowieka wartości, zepsucie atmosfery „domowego ciepełka”.

Prezentowane dzieła idealnie wpisują się we współczesny nurt myślenia o sztuce. Znalazły się tam prace należące już do klasyki polskiej sztuki współczesnej, jak chociażby słynny już obóz koncentracyjny zbudowany z klocków Lego Zbigniewa Libery. Oprócz tego w zbiorze trafimy na takie nazwiska jak Zofia Kulik, Izabela Gustowska, Jarosław Modzelewski czy Józef Robakowski. Możemy obejrzeć także dzieła młodych, ale już docenionych twórców – między innymi Jakuba Bąkowskiego, Jana Smagi, Bogny Burskiej i wielu innych.




Szczególnie spodobały mi się neony Huberta Czerepoka „Wróg się rodzi” i Wojciecha Dudy „Polska jakość”. Zaintrygowało mnie hasło stworzone przez pierwszego z wymienionych twórców, ale jeszcze ciekawsza jest historia jego dzieła - Czerepok sfilmował mszę odprawioną w intencji pomyślności swojej wystawy i wideo umieścił w galerii. Następnie wysłał do papieża pismo z prośbą o zdjęcie ekskomuniki z jednego ze śląskich miast, które pomimo klątwy przetrwało wieki. Artysta z jednej strony w zabawny i zaczepny sposób pokazuje jak bardzo zdominowani jesteśmy przez gesty, znaki, jak często zostajemy zagłuszeni przez przesądy, z drugiej – wywołuje burzę pytań związanych z religią nie tylko jako systemem wierzeń i postaw, ale także jako zjawiskiem socjologicznym, czynnikiem oddziałującym na kształtowanie społeczeństwa. Drugi z neonów nawiązuje swoim wyglądem do estetyki Polski Ludowej. Świecący napis „Polska jakość” w zestawieniu z pojawiającym się i znikającym „ć” z jednej strony ukazuje pustkę atakujących nas zewsząd reklamowych sloganów, a z drugiej ośmiesza i poddaje w wątpliwość pierwotne hasło.

Zapadły mi w pamięć również ciepłe prace Elżbiety Jabłońskiej, przedstawiające różne mamy - „Spidermankę”, „Batmankę” i „Supermenkę”. O ile w sztuce ostatnich lat często mówi się (i to zupełnie słusznie!) o zwalczaniu homofobii, ksenofobii i antysemityzmu, o tyle często pomija się tak bliski nam wszystkim i tak istotny w historii ludzkości temat jakim jest po prostu... wychowanie dziecka i rola matki. Jabłońska z figlarnym uśmiechem pokazuje, że to przecież to też jest sztuka, która od początków ludzkości rozgrywa się w każdym domu i prawdopodobnie od zawsze sprawia tyle samo trudności. Mimo tego wciąż jest niedoceniana albo doceniana zbyt późno. A przecież większość mam, podobnie jak większość superbohaterów komiksów, za dnia udaje kogoś przeciętnego, ale w obliczu niebezpieczeństwa ujawnia ukrytą moc i zawsze broni słabszych przed złem...

Mogłabym jeszcze wymienić kilka ciekawych prac, w tym fotografię  „For John” Hanny Nowickiej czy odwołujące się do tablic Dekalogu „Złe życia kończą się śmiercią” Pawła Susida, jednak to tylko kilka przykładów z naprawdę dużego zbioru. Z pewnością powinno odwiedzić się CSW w Toruniu – oferta szczecińskiej Zachęty to powtórka ze sztuki współczesnej w Polsce.

Tekst: Ewa Fijołek

Fotografie: Ewa Fijołek


Nic nie jest wiecznie ważne | Kolekcja Regionalna Zachęty Sztuki Współczesnej w Szczecinie
CSW Znaki Czasu w Toruniu
Wystawa trwa do 20 listopada 2011

Dodaj do:

Wykop    Facebook