|
Recenzje -
Ewa Fijołek
|
 Fragment wystawy Nowe w muzeum
Muzeum Śląskie jest niewątpliwie jednym z najważniejszych miejsc na artystycznej mapie Katowic. Dzięki swoim zbiorom placówka ta śmiało może zajmować jedno z czołowych miejsc wśród najważniejszych muzeów w naszym kraju. Józef Chełmoński, Aleksander Gierymski, Stanisław Wyspiański czy Józef Mehoffer to tylko część nazwisk najwybitniejszych polskich malarzy, których dzieła znalazły się w katowickich zbiorach. Muzeum jednak nie skupia się wyłącznie na kolekcjonowaniu prac topowych polskich artystów, stawia raczej na wszechstronny rozwój, czego dowodem może być obecna wystawa Nowe w muzeum, prezentująca obiekty pozyskane w latach 2009-2011
|
|
Więcej…
|
|
Recenzje -
Ewa Fijołek
|

Kiedy po raz pierwszy spojrzałam na obrazy Stefana Parucha – a było to jeszcze przed wernisażem wystawy „Modele” w krakowskiej Galerii Strefa A - pomyślałam, że to malarstwo jest absolutnie nie dla mnie. Schematy i mapy zawsze wywoływały we mnie odrazę, a wszelkie instrukcji obsługi są dla mnie odrzucające. Samo modelarstwo kojarzyło mi się wyłącznie z niegroźnym społecznie hobby dla prawdziwych pasjonatów. Militarna tematyka też niekoniecznie mnie zachęciła – w tej kwestii zgadzam się z młodym Gałczyńskim, który wedle anegdoty zapytany w wojsku „co to jest karabin?” odpowiedział z przekonaniem: „narzędzie szatana”.
|
|
Więcej…
|
|
Recenzje -
Ewa Fijołek
|

Polska i Japonia – te dwa kraje lokują się na skrajnych biegunach kulturowej mapy świata. Państwa, które zostały ukształtowane przez zupełnie inne czynniki historyczne, geograficzne i socjologiczne, wypracowały skrajnie różny model kulturowy, a tym samym inne spojrzenie na sztukę. Od połowy XIX wieku twórczość artystów Kraju Kwitnącej Wiśni zachwyca i inspiruje Europejczyków swoją siłą wyrazu i misternością wykonania. Nie jest też dużym odkryciem fakt, że gdy na terenie obecnej Polski zachodni Słowianie dopiero stopniowo, opornie przyswajali łacińską spuściznę Rzymu, w Japonii istniała już kultura na zaawansowanym poziomie, w tym wysokiej jakości obrazy – mam na myśli chociażby pochodzące z XI wieku emaki – mono, stanowiące ilustrację do dzieła literackiego. Dzisiaj z pewnością nie mamy powodów do kompleksów, co zresztą udowadnia wystawa w katowickim Rondzie Sztuki.
|
|
Więcej…
|
|
Recenzje -
Ewa Fijołek
|
 [ materiały prasowe PMA ]
Miłośnicy starożytności z pewnością nie będą zawiedzeni najnowszą ekspozycją Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie „Papirusy, mumie, złoto”. Wystawa powstała z okazji uczczenia 150 – lecia pierwszych polskich i litewskich wykopalisk w Egipcie prowadzonych przez Michała Tyszkiewicza i jest przypomnieniem jego zasług dla polskiej archeologii. Muzeum prezentuje ponad sto eksponatów, na stałe umieszczonych w różnych placówkach w Polsce i w Europie, w tym w Muzeum Narodowym w Warszawie, Muzeum Luwru w Paryżu, Muzeum Sztuki im. M.K. Čiurlionisa w Kownie, Muzeum Narodowym Litwy w Wilnie oraz Muzeum Sztuki w Wilnie.
|
|
Więcej…
|
|
Recenzje -
Ewa Fijołek
|

„Sztuka musi być podejrzana, zbawia bowiem piekło”. Co to jednak znaczy - „sztuka podejrzana”? Niepokojąca, nieułożona, wzbudzająca najsilniejsze, nieraz sprzeczne emocje, niejednokrotnie naruszająca zasady moralności lub też zacierająca granice między dobrem a złem. Właśnie taka działalność artystyczna, a raczej odbiór tego rodzaju działalności stał się tematem wystawy „Bez tytułu” Goshki Macugi, którą obecnie możemy oglądać w warszawskiej Zachęcie. |
|
Więcej…
|
|
Recenzje -
Ewa Fijołek
|

Problem wyższości jednej sztuki nad drugą, na przykład poezji nad malarstwem czy muzyki nad poezją, jest kwestią nurtującą odbiorców sztuki w zasadzie od samego początku jej istnienia, od czasów starożytnych. W XIX wieku, wraz z powstaniem i rozwojem fotografii i filmu, a w konsekwencji wraz z zaistnieniem fotografii cyfrowej i wideoinstalacji, pojawił się kolejny problem, związany nawet nie tyle z narodzeniem się nowych dziedzin sztuki, ile z samym sposobem odbioru dzieła. |
|
Więcej…
|
|
Recenzje -
Ewa Fijołek
|

Katarzynę Kozyrę udało mi się spotkać podczas ostatnich przygotowań do wystawy w krakowskim Muzeum Narodowym. Pomimo dużego zamieszania wokół, artystka zgodziła się oderwać na chwilę od pracy i odpowiedzieć na kilka pytań dotyczących jej twórczości.
|
|
Więcej…
|
|
Recenzje -
Ewa Fijołek
|

Z Magdą Hueckel spotkałam się na wernisażu wystawy „Cykl REM” w Galerii Strefa A. Artystka odpowiadała na moje pytania z prawdziwą pasją i zaangażowaniem. Z przyjemnością wysłuchałam jej opowieści o tworzeniu, snach i fotografii.
|
|
Więcej…
|
|
Recenzje -
Ewa Fijołek
|

Rzadko kiedy zdarza się, by historia wielkiej miłości, nieco przypominająca rzewne romanse z międzywojennych filmów, wydarzyła się w prawdziwym życiu. Jeszcze rzadziej bohaterem utworu staje się wybitny polski intelektualista, o którym – jeśli w ogóle wcześniej słyszeliśmy – to kojarzymy go raczej z działalnością na rzecz kultury i państwa polskiego. Mowa o Konstantym Jeleńskim, „Kocie”, którego życiową partnerką stała się malarka Leonor Fini. Niezwykłe dzieje ich związku i twórczości postanowiły opowiedzieć Anna Lipa i Aleksanda Kaiper – Miszułowicz, tworząc wystawę „Portret podwójny” w Muzeum Literatury w Warszawie.
|
|
Więcej…
|
|
Recenzje -
Ewa Fijołek
|

Oryginalna tematyka czy nowatorstwo w użyciu środków niekoniecznie muszą być cechą wartościowej sztuki. Jacek Sienicki w swojej twórczości sięgnął po temat znany już od czasów baroku we Flandrii i Holandii – swoje martwe natury traktuje jako przypomnienie o przemijalności rzeczy. „Vanitas vanitatum et omnia vanitas” zdają się krzyczeć do nas butelki, zeschnięte liście i dachy domów. „Wszystko przemija” - mówi przez swoje obrazy nieżyjący już od jedenastu lat profesor warszawskiej ASP. Dziś jego obrazy, głównie z lat 80. i 90., możemy obejrzeć w warszawskiej galerii Milano. |
|
Więcej…
|
|
Recenzje -
Ewa Fijołek
|

Panta rhei, wszystko płynie, nie można dwa razy wejść do tej samej rzeki - mówił Heraklit z Efezu, a powtarza za nim Stanisław Baj. Jego pół abstrakcyjne, pół symboliczne pejzaże znad Bugu i Podlasia są pełne metafizycznych odniesień, a farba, która niczym woda ścieka z obrazów, przypomina nam o nieuchronnej przemijalności rzeczy.
|
|
Więcej…
|
|
Recenzje -
Ewa Fijołek
|

Rozedrgany, niepewny, bez jednego punktu na którym można się oprzeć – tak prezentuje się świat, w którym przyszło nam żyć. Przynajmniej w ten sposób odbierają go dwie artystki w różnym wieku i poruszające się w dwóch odmiennych dziedzinach sztuki - fotograf Ania Lucid i malarka Teresa Jakubowska. Ich wystawy „Feminine” i „Stan zagrożenia” możemy obecnie oglądać w Galerii Wozownia w Toruniu. |
|
Więcej…
|
|
Recenzje -
Ewa Fijołek
|

„Nic nie jest wiecznie ważne...” - widzę napis na zdjęciu przedstawiającym odsłoniętą, zgrabną kobiecą nogę wystającą spod rozchylonej czerwonej sukienki, a obok niej męską rękę zaciśniętą na skrzyni biegów. Fotografia ta reprezentuje kolekcję najlepszych dzieł Regionalnej Zachęty Sztuki Współczesnej w Szczecinie. Powstała w 2004 roku kolekcja z założenia miała być kroniką sztuki współczesnej, kolekcją „znaków czasu”, niekoniecznie zebranych akurat z regionu szczecińskiego, ale umożliwiającego mieszkańcom miasta bycie „na bieżąco” z rozmaitymi prądami artystycznymi. Od 23 września 2011 zbiory szczecińskiej Zachęty możemy oglądać w Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu.
|
|
Więcej…
|
|
Recenzje -
Ewa Fijołek
|

Warszawska Galeria Grafiki i Plakatu przywitała mnie obrazem dość prozaicznym – pierwsze, co zobaczyłam po wejściu na wystawę „Europa bez Polski” Jacka Sroki, to grafiki przedstawiające różne rodzaje... wędlin. Dopiero po chwili zauważyłam obok nich inne wizerunki, mianowicie jedzących ludzi i wyjadającego z miski psa. Dość zaskakujący widok na wejście jak na wystawę o takim tytule. Zbiór obejmuje bardzo szerokie spectrum tematów i zjawisk. Każde płótno i grafika przedstawiają jakąś historię. Ale co je wszystkie łączy? Czy można znaleźć wspólny mianownik dla obrazów uciętych nóg, Pałacu Kultury i kiełbasy?
|
|
Więcej…
|
|
Recenzje -
Ewa Fijołek
|

Słodycze haute couture, nowe godło Polski i lekcje plastyki krok po kroku – to tylko część z projektów, które obecnie możemy zobaczyć w Rondzie Sztuki w Katowicach na wystawach „Najlepsze Dyplomy Projektowe Akademii Sztuk Pięknych 2011” oraz „Nauczyciel plastyki”. Pierwsza z wymienionych obejmuje prace dyplomowe zebrane z najważniejszych plastycznych uczelni wyższych w Polsce, zaś druga to projekt autorski Jakuba Adamka. Obydwie ekspozycje są wyrazem ogromnej kreatywności młodych artystów. Autorzy w dużym stopniu odwołują się do tradycji i prawdopodobnie z szacunku do niej przetwarzają stare, uznane zjawiska i przedmioty na swój nowatorski sposób, zgodny z potrzebami współczesnego społeczeństwa.
|
|
Więcej…
|
|
Recenzje -
Ewa Fijołek
|

Jej prace znalazły się w Collection de l'Art Brut w Lozannie, American Visionary Art Museum w Baltimore i w Art & Marges Museum w Brukseli, były także częścią VII Międzynarodowego Triennale Sztuki Nieprofesjonalnej INSITA w Bratysławie. Marię Wnęk spotkał los podobny do losu wielu polskich artystów – jej dzieła są bardziej znane za granicą niż na rodzimym gruncie. Muzeum Śląskie próbuje naprawić ten błąd – wystawę „malarki słynnej po całym świecie” możemy oglądać w Katowicach.
|
|
Więcej…
|
|
Recenzje -
Ewa Fijołek
|

Około pięciuset artystów i sto lat ich działalności – te liczby brzmią imponująco. Ale też niecodziennie obchodzi się taki jubileusz… Kiedy w 1911 roku krakowscy artyści postanowili założyć Związek Polskich Artystów Plastyków, będący zresztą jednym z pierwszych tego rodzaju stowarzyszeń w Europie, prawdopodobnie nie przypuszczali, że wiek lat później ich organizacja będzie zrzeszać około 7 tysięcy artystów z całego kraju. Głównym zadaniem Związku było zabezpieczenie socjalne twórców i integracja środowiska artystycznego, co do dziś stanowi istotny aspekt działalności tej instytucji. Teraz zebrane z okręgu krakowskiego prace możemy oglądać w Bunkrze Sztuki, Pałacu Sztuki i w Galerii Pryzmat.
|
|
Więcej…
|
|
Recenzje -
Ewa Fijołek
|

Młode, nieprzeciętnie uzdolnione, nagrodzone licznymi prestiżowymi nagrodami. Pierwsza z nich, Anna Okrasko, to absolwentka warszawskiej ASP, stypendystka Fundacji Vordemberge – Gildewart i laureatka Promotieprijs 2011, nagrody holenderskiej organizacji Stichting Promotieprijs w Rotterdamie. Druga artystka, Halina Mrożek, ukończyła z medalem Wydział Rzeźby na krakowskiej ASP w 2009 roku, jest także zdobywczynią pierwszego miejsca w międzynarodowym konkursie mody Off Fashion Kielce 2010 i drugiego miejsca na międzynarodowym konkursie Creative Graduate Prize 2009. Ich wystawy, czyli Sobotę Okrasko i Między rzeźbą a modą Mrożek, możemy oglądać w Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie.
|
|
Więcej…
|
|
Recenzje -
Ewa Fijołek
|

Trudno powiedzieć czego oczekiwałam idąc do Otwartej Pracowni na wernisaż wystawy New Look. Tytuł prosty, może zbyt ogólny, a może nawet trąci banałem - każda wystawa to przecież jakiś new look, nowe spojrzenie na dany problem. Czy w związku z tym spodziewać się kolejnej rewolucji w użyciu środków, formy, stylistyki? Miałam świadomość, że ekspozycja będzie efektem współpracy trzech historyków sztuki, kolegów z akademickiej ławki - czyli osób, które zawodowo zajmują się, co by nie powiedzieć, old lookiem. Jednak pomimo swojego początkowo sceptycznego podejścia, nie zawiodłam się. Współdziałanie trójki Libera – Turecki – Szczypiński zaowocowało stworzeniem naprawdę interesującej wystawy.
|
|
Więcej…
|
|
Recenzje -
Ewa Fijołek
|

Z Haliną Mrożek spotkałam się w Muzeum Sztuki Współczesnej w dniu wernisażu wystawy Między rzeźbą a modą. Należy do osób obok których nie da się przejść obojętnie. Cierpliwie i z naturalną pewnością siebie odpowiadała na wszystkie pytania dotyczące tworzenia jej ekstrawaganckich kreacji.
|
|
Więcej…
|
|
|