Reklama



Najbliższe wernisaże:

Zdjęcie tygodnia:

Informator
Poland-Art

Folder Informator Poland-Art

Bezpłatny, drukowany folder informacyjny, dostępny w galeriach sztuki, muzeach oraz instytucjach kultury.
Więcej …


Konkursy:

IV Konkurs plastyczny "Zapachy życia"
Nazwa: IV Konkurs plastyczny "Zapachy życia"

Organizator: Barbara Szulik oraz Dom Kultury w Rybniku-Boguszowicach

Termin: 7 września 2012

www.dkboguszowice.pl
Więcej …

Zobacz galerie:

Warsztaty, wykłady, spotkania

Geometria sztuki. Kolekcja Dzieł Sztuki Bożeny Kowalskiej
Recenzje - Zuzanna Sokołowska
/Recenzje/kolekcja_bozeny_kowalskiej

Najnowsza wystawa w katowickim BWA Kolekcja Dzieł Sztuki Bożeny Kowalskiej to wielki, międzynarodowy przegląd prac zgromadzonych w ciągu życia tej wybitnej historyczki  oraz krytyczki sztuki, autorki niezliczonych tekstów i książek. Jan Berdyszak, Jerzy Nowosielski, Józef Szajna czy Jo Niemeyer to tylko niektóre nazwiska składające się na tą niezwykła kolekcję, liczącą ponad trzysta prac. W BWA możemy oglądać cześć zbiorów Kowalskiej, które stanowią pokłosie jej zainteresowań dotyczących abstrakcji geometrycznej. Wystawie towarzyszy książka Fragmenty życia będąca artystycznym pamiętnikiem z lat 1967 – 1973, barwnie opisującym środowisko kulturalne tego okresu, jak i przemiany zachodzące w sztuce polskiej i światowej. Nie brakuje w nim także reprodukcji wspomnianej już kolekcji, którą wypełniają nie tylko dzieła operujące językiem geometrii, ale także, jak podkreśla Kowalska, obrazy i grafiki o charakterze przedstawieniowym autorstwa twórców wysoko przez nią cenionych. „Zawsze, niezależnie od użytej formy przekazu, momentem najistotniejszym były dla mnie w dziele sztuki treści medytacyjne i klimat ujawniający osobowość autora. Wszystkie zgromadzone(…)prace są darami od zaprzyjaźnionych artystów, często w pracowni twórcy i na jego prośbę przeze mnie wybrane. Z każdą  z nich wiąże się jakieś zdarzenie, spotkanie, rozmowa. Są śladami przyjaźni. Coraz częściej wspomnieniami przyjaciół bezpowrotnie utraconych. Są zatem fragmentami mego życia, tak samo jak wydarzenia ze stronic mego Pamiętnika artystycznego. I to stanowi dla mnie najważniejszą, niewymierną ich wartość” – pisze Kowalska we wstępie Fragmentów życia. Te subiektywne, osobiste zapiski  nie są także pozbawione krytycznych uwag autorki dotyczących polskich artystów i  kuratorów, którzy znacząco wpłynęli na kształt naszej rodzimej sztuki oraz polityki kulturalnej PRL-u, w znacznym stopniu kontrolującej ewentualny ideologiczny wpływ na swoich odbiorców. Swoją premierę pamiętnik Kowalskiej miał podczas zeszłorocznego wernisażu w radomskiej Elektrowni, gdzie także była prezentowana kolekcja dzieł autorki Fragmentów życia. Wtedy też niejednokrotnie podkreślała, że ów intymny dziennik, będący już dwudziestą pozycją książkową w jej dorobku, powinien był ukazać się po jej śmierci, ponieważ zawarła w niej wiele kontrowersyjnych opinii, a co poniektóre osoby ze świata sztuki mogą się obrazić. Ocenę, czy tak jest w istocie, należy zostawić czytelnikom tego niezwykle ciekawego dzieła.




Trudno jest pisać o  monumentalnym zbiorze prezentowanym w katowickim BWA  bez lekkiego uczucia niedosytu. Wielość i różnorodność prac jest  tak wielka, że trudno jest wybrać te najważniejsze, najlepsze. Niewątpliwie prawdziwą perełką tej kolekcji jest dzieło Hellmuta Brucha Fibonacci, jednego z najważniejszych przedstawicieli sztuki konkretnej w Europie. Artystę od dłuższego czasu pociąga matematyczny ciąg Fibonacciego , w którym każda nowa cyfra tworzona jest przez dodanie dwóch poprzednich: 0 1 1 2 3 5 8 13 21 34 55 89 144 233 377 610 987 1597…itd. Cała twórczość artysty to próba zdefiniowania nowego prawa zachowania harmonii, którego głównym, grawitacyjnym aksjomatem jest ów ciąg liczbowy. Prezentowana na wystawie praca jest niezwykle wyrazista, barwna, przedstawiająca na czerwonym tle fluorescencyjny, geometryczny tunel, który nie ma początku, ani końca. Realizacja ta, pomimo intensywności koloru uspokaja oko, zachęca do głębszej refleksji, owego „poruszania myśli”, tak charakterystycznego dla geometrycznego nurtu abstrakcji. Bożena Kowalska niejednokrotnie podkreślała, że taki rodzaj sztuki to efekt tęsknoty filozoficznego szczebla, związanej z próbą odbicia ładu kosmicznego, porządku wszechrzeczy, która może się wyrażać jedynie za pomocą geometrycznego kodu, który sam w sobie jest niezwykle precyzyjny i doskonały. Podobnym językiem operuje Julian Raczko, którego obrazy z cyklu Morfologie można oglądać na katowickiej wystawie. Artysta przebył bardzo długą drogę, zanim zajął się malarstwem. Pierwotnymi zainteresowaniami Raczki były nauki ścisłe, które mają odzwierciedlenie w jego obrazach. Z czasem artysta całkowicie poświęcił się sztuce, poszukując indywidualnego języka wyrażającego się za pomocą kwadratów i okręgów. W zapoczątkowanym w 1975 roku morfologicznym cyklu, artysta projektuje, według Bożeny Kowalskiej, swoją fascynację koncepcją morfogenezy, którą wiąże się z nazwiskiem René Thoma, twórcy teorii katastrof. Była ona próbą matematycznego podejścia do takich sytuacji, w których stopniowo zmieniające się siły prowadzą do tragedii czy gwałtownych zmian. Raczko w swoich monochromatycznych, wielowymiarowych obrazach ilustruje dualizm świata, nieuchronnie zmierzającego ku zagładzie. Wprawne oko widza może także dostrzec w twórczości Raczki filozoficzne fascynacje Platonem, metafizyką czy nawet fenomenologią, co pozwala na wielość interpretacji jego sztuki.

Bardzo ważne miejsce w kolekcji Kowalskiej zajmuje postać Henryka Stażewskiego, najbardziej konsekwentnego przedstawiciela abstrakcji geometrycznej w Polsce, o którym napisała obszerną monografię. W jej zbiorach znajduje się aż osiem prac  tego artysty. Stażewski do dnia dzisiejszego zachwyca i fascynuje, a jego twórczość jest nieustannie reinterpretowana. Kowalska w swojej książce Twórcy – postawy. Artyści mojej galerii  podkreśla, że Stażewski potrafił wychwycić pozornie niedostrzegalne mikromomenty, przekładając chaotyczny i niestabilny język rzeczywistości w geometryczny wymiar porządku i harmonii, próbując, jak określał  to sam twórca, „wyrazić coś, co dla artysty pozostaje zagadką, a co może interpretować odbiorca”. Ta trudna sztuka udała się Stażewskiemu w stu procentach. Jego reliefy, łączące wiązki harmonijnych, szarych linii ćwiczą wrażliwość oka, pobudzają do rejestrowania doskonałości i  pozornie nieuchwytnych zmian, które na co dzień wydają się być niezauważalne, a u artysty nabierają ogromnego znaczenia. Ten zabieg umożliwia widzowi głębsze, bardziej przestrzenne spojrzenie, nie tylko na samo dzieło sztuki, ale także na otaczającą rzeczywistość.
Kolekcja dzieł Bożeny Kowalskiej jest niezwykła To efekt osobistych poszukiwań, oraz analiz, które niejednokrotnie miały odzwierciedlenie w jej publikacjach. Piotr Śmigłowicz w jednym ze swoich tekstów celnie i zarazem z lekkim przymrużeniem oka podsumowuje wielkie zainteresowanie Kowalskiej abstrakcją geometryczną, której postać na pewno przejdzie do legendy polskiej sztuki, i ile już to nie nastąpiło: „Jej pomnikowa postura, donośny głos i talent oratorski w połączeniu z firmowym uśmiechem, nawet laika utwierdzą w przekonaniu, że sztuka, która lansuje Kowalska, jest nieśmiertelna”. Oglądając katowicką wystawę, bez wątpienia możemy stwierdzić, że miał rację.  

tekst: Zuzanna Sokołowska

http://mojradom.pl/content/view/6105/52/
B. Kowalska, Twórcy – postawy. Artyści mojej galerii , Kraków 1981, s. 95.
P. Śmigłowicz, Układ scalony sztuki polskiej [w:] Raster, Macie swoich krytyków, Antologia tekstów, Warszawa 2009, s. 65.

Fotografie: Zuzanna Sokołowska


Kolekcja Dzieł Sztuki Bożeny Kowalskiej – prezentacja wybranych prac
Galeria Sztuki Współczesnej BWA w Katowicach, 5.08-11.09.2011

Dodaj do:

Wykop    Facebook