| Ku tożsamości. Kinga Araya w Bunkrze Sztuki |
| Recenzje - Małgorzata Bożek | |||
![]() <Ja> nie jest jednorodnym, trwałym i zamkniętym bytem, ale raczej płynnym i dynamicznym procesem stawania się. Nie oznacza to, że nie przynależymy nigdzie, ale raczej, że jesteśmy w stanie przynależeć do różnych, a nawet wewnętrznie sprzecznych miejsc.(1) Na ludzką tożsamość składają się doświadczenia, miejsca, dyskursy. Budowana przez całe życie nabiera cech płynności i wielowymiarowości. W miejsce jednorodności w ponowoczesnym świecie pojawia się więc hybrydalność. Tę złożoność trudno jest badać. Podejmują się tego artyści i naukowcy, podejmuje się tego również Kinga Araya. Łącząc dwa wymiary – sztuk wizualnych i badań kulturowych – wyrusza w podróż ku własnej legendzie. Filmy wideo, instalacje, fotografie i rzeźby prezentowane w górnej sali Bunkra Sztuki są rodzajem dokumentacji z wyprawy ku tożsamości. Poprzez projekt „Walking with Kinga” artystka zaprasza widza na wspólny spacer po różnych poziomach swojej osobowości i tego, co ją buduje. Z rozmów, obrazów i zdjęć wysupłać można elementy, które składają się na doświadczenie konkretnego człowieka, ale również stanowią przykład złożoności jednostki migrującej pomiędzy różnymi systemami kulturowymi. Kinga Araya porusza się między miejscami – raz jest to Rzym, kiedy indziej Floryda lub Kraków. Przemieszcza się też w czasie, towarzyszmy jej podczas konstruowaniu własnej historii i jednoczesnego odkrywania czasu odległego, legendarnego, na którego bohaterkę wybrana zostaje Św. Kinga. Analogiczne badanie życiorysów – artystki i dawnej królowej – odbywa się przy użyciu symboli, które Araya zestawia ze sobą pomimo dzielącego je dystansu czasowego. Przedmioty osobiste artystki na fotografiach prezentowane są obok pamiątek historycznych związanych z królową – drewniany krzyżyk harcerski odpowiada średniowiecznemu misternemu krzyżowi, zapisany dziecięcym pismem pamiętnik zabytkowemu brulionowi mającemu należeć do legendarnej postaci, wyraźny odcisk kobiecej stopy rozmytemu przez czas i kruchość materii śladowi przypisywanemu Św. Kindze. To według Arayi nie tylko kobieta niezwykła i zasłużona w wielu dziedzinach, ale i, podobnie jak sama artystka, osoba znająca doświadczenie emigracji. W historiach obu bohaterek pojawiają się więc wątki wyobcowania, podróży między kulturami i związanych z tym prób przystosowania oraz adaptacji – trudnych bez względu na czasy. Inny język i obyczaje mogą być jak źle skrojone ubranie, uwierające i uniemożliwiające swobodne poruszania się w nowej przestrzeni – znaków, tradycji, zachowań. Symbolem tego są też tzw. protezy, którymi w perfomance’ach Kinga Araya obarcza swoje ciało. Kamienne stopy, chwiejne okrągłe buty, trzecia noga utrudniają wykonanie założonego zadania. Ich ciężar staje się ekwiwalentem nieprzystawania do nieoswojonego jeszcze systemu i daremnych czasem prób zachowania w nim równowagi. Nie jest to proste. Obcy język może być problemem niemal cielesnym. Niemożność wyrażenia własnego pragnienia, prośby, emocji prowadzi nawet do fizycznego zmęczenia, strachu i skrępowania. Tak jak walka wręcz, jest walką z oporem materii, próbą utrzymania równowagi, która nie zawsze kończy się powodzeniem. Historia Kingi Arayi i Św. Kingi prowadzi poprzez języki, miejsca i sytuacje, legenda splata się w niej z osobistymi opowieściami o złożonym kulturowo świecie współczesnym i jego wyzwaniach. Jak pokazuje artystka, nie istnieje uniwersalny sposób na oswajanie tej przestrzeni. Jej płynność i dynamika - jak pisała Rosi Braidotti – objawiają się pod wieloma postaciami i są przy tym niezwykle fascynujące. Podróż ku tożsamości trwa. Można się w nią wybrać z Kingą Arayą. (1) Rosi Braidotti „Podmioty nomadyczne” , Wyd. Naukowe i Profesjonalne, Warszawa 2009, s. 17. tekst: Małgorzta Bożek Kinga Araya Walking with Kinga Kraków - Galeria Bunkier Sztuki Wystawa trwa do 26 lutego 2012 Fotorelacja z otwarcia wystawy tutajfot. Małgorzata Bożek
|





















